| |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
W kwestii życia po śmierci obecne chrześcijaństwo jest podzielone. Pomimo, że Biblia mówi wyraźnie o dwóch drogach, które mogą nas wtedy czekać, niektórzy nie wierzą w piekło. Są też tacy, którzy wskazują na trzecią opcję, czyli czyściec. Skupmy się jednak na Niebie. Pomimo, że chrześcijanie są co do jego istnienia zgodni, różnią się jeszcze w opinii, jak można się do niego dostać. Dominuje pogląd, że na życie wieczne z Bogiem trzeba sobie zasłużyć. Innymi słowy, należy zbierać dobre uczynki, które Bóg położy kiedyś na szali przeciwległej do popełnionych grzechów i osądzi czy byliśmy wystarczająco dobrzy. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę, że taki scenariusz dla większości oznaczałby wyrok piekła. Dla zobrazowania tematu, ustanowione przez Boga przykazania, odnieść można do przepisów obowiązujących w danym państwie. Powinniśmy ich przestrzegać, ponieważ wyznaczają pewne granice porządku prawnego i moralnego, dla wspólnego dobra wszystkich ludzi. Winnego wykroczenia spotyka zasłużona kara. Czy sędziego w ogóle interesuje, jakie dobre rzeczy, niezależnie od przedmiotu rozprawy, miały miejsce w życiu oskarżonego? Mogą owszem wystąpić czasem okoliczności łagodzące, ale co do |
|
zasady, umówmy się - nie ma takich przypadków. Kara może prędzej ominąć kogoś wtedy, gdy polegając jedynie na zebranych dowodach i zeznaniach, sędzia nie zdoła dowieść winy, będzie skorumpowany lub stronniczy. Podczas gdy w naszym ziemskim życiu różnie się dzieje, a wyrok może być tak samo nieadekwatny do winy, jak i krzywdzący, na Boga i Jego sprawiedliwość możemy w tym miejscu liczyć na pewno. On zna nasze serca i prawdę o naszym całym życiu, zanim o cokolwiek spyta. Gorszą tego konsekwencją jest to, że bez względu jak doskonali bylibyśmy nawet w oczach innych, ten sąd z reguły zakończy się wyrokiem skazującym. W tak ostrym, bezkompromisowym tonie traktuje o tym Biblia, mówiąc, że wszyscy zgrzeszyli, a karą za grzech jest śmierć. Bez wątpienia jest to ciężkie Słowo, które możemy w pierwszym odruchu odebrać tak, jak gdyby stawiało nas pod murem, skąd nie ma już ucieczki. Poniekąd takie ma właśnie zadanie. Jeśli to kogoś pocieszy, podobnej korekty potrzebowali przedstawieni w Nowym Testamencie uczeni w Piśmie. Myśleli oni może, że wypełniając sumiennie żydowskie tradycje i sprawiając wrażenie religijnych ludzi, zdołają zapracować na Bożą przychylność. |
|
Źródło: www.livingwaters.com.
Kadr z filmu
"Czy jesteś Dobrym Człowiekiem?" |
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
Źródło: www.livingwaters.com.
Kadr z filmu
"Czy jesteś Dobrym Człowiekiem?" |
|
Byli tymczasem albo głupi albo naiwni. Jezus znał prawdziwe zamysły ich serc i nie potrafił pozostać wobec tego obojętny. Dlatego wobec tychże "znawców pism" kierował wielokrotnie najgorsze określenia - np. obłudnicy, plemię żmijowe, głupi, ślepi przewodnicy. Wielokrotnie też, uświadamiał ich o grzechu, z którego oni notorycznie próbowali się wybielać. "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem" [Jana 8,7]. "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz zaniedbaliście to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę." [Mateusza 23,23]; "I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże." [Mateusza 15,6]; Jezus zwraca się ponadczasowo także i do nas, abyśmy uświadomili sobie fakt, że często łamiemy Boże Prawo i jak bezsilni wobec niego w swojej grzesznej naturze jesteśmy. Rozwiewa też wszelkie wątpliwości co do interpretacji Dekalogu, czym ktoś mógłby zechcieć się usprawiedliwiać: "Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa" [Mateusza 5,27-28]. Zarówno |
|
w tamtych czasach, jak i dziś, przez takie "sito" nikomu nie było i nie jest dane się przedostać. A jeśli znajdą się nawet tacy, którzy dalej będą wierzyć we własne siły, oto prawdziwy "gwóźdź do trumny": "Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski" [Mateusza 5,48]. Teraz już raczej każdego powinno skłonić do myślenia, dlaczego Chrystus podnosi poprzeczkę tak wysoko? Dostajemy wręcz do zrozumienia, że nikt nie jest w stanie jej przeskoczyć. Bo czy ktoś mógłby pokusić się choćby o aspiracje, by stać się doskonałym jak Bóg? Chyba, że Jezus chce nam zakomunikować coś zupełnie innego. Nie mógłby przecież sobie zaprzeczać, tymczasem w innym miejscu mówi: "Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg" [Łukasza 18,19]. Słowa Jezusa rzadko kiedy są bezpośrednie. Przypowieści, symbole, są jakby zakodowa-nym przekazem i nie powinno się tego przyjmować literalnie. Kluczem do zrozumienia Jezusa jest czytanie Słowa w kontekście całego Nowego Testamentu oraz zdanie się na pomoc Ducha Świętego, który gdy zamieszka w naszym sercu, "objawi nam całą Prawdę" [Jana 16,13]. Wracając jednak do sedna naszego rozważania, spróbujmy zgłębić taje- |
|
 |
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
mnicę, dlaczego Jezus wyznacza nam praktycznie nieosiągalne cele? Po pierwsze mamy uzyskać świadomość, że wiele brakuje nam do doskonałości i że nikt nie powinien naiwnie wierzyć, że może być dobrym człowiekiem. Dobrym wedle jakiej skali? W porównaniu do kogo? Sąsiada, kolegi, brata? Chętnie przytoczylibyśmy tych rzekomo gorszych od siebie, rzecz jasna w naszej ocenie. Jednak standardem jest Boże Prawo, nie inni ludzie. Dlatego jeśli już bardzo chcemy się z kimś porównywać, bądźmy odważni, by stanąć zupełnie "nago", w świetle Jego doskonałości. Zakładając, że każdy w tym miejscu zna już swoje położenie i pyta "co dalej", pozostaje zrozumieć zamysł Boga wobec człowieka od początku. Otóż warto zauważyć, że po każdym jednym dniu stworzenia świata, "widział Bóg, że to było dobre". W dniu szóstym natomiast, uwieńczo-nym stworzeniem człowieka, "spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to BARDZO dobre". W Ogrodzie Eden nie istniały choroby ani śmieć, a za pokarm dla człowieka jak i zwierząt stanowiły rośliny. Dopiero szatan - upadły anioł, skusił Ewę, a w ślad za nią Adama, przynosząc na świat skażenie grzechem. To nie Bóg odebrał ludziom RAJ, ale |
|
my sami się go pozbawiliśmy. Wolna wola, jaką otrzymaliśmy, jest jak dwie strony medalu. Daje swobodę działania, ale każe ponosić też jej konsekwencje. Bogu nie podobało się, że człowiek zgrzeszył, nie odstąpił jednak od ideału, żebyśmy byli odbiciem jego natury (stworzeni na jego obraz) i rozpoczął niezwłocznie "proces naprawczy". Najpierw, widząc rozwijającą się nieprawość rodzaju ludzkiego, postanowił zgładzić całe życie na ziemi. Ocalił Pan tylko Noego z rodziną, będących jedynymi nieskazitelnymi w Jego oczach. Planem Boga było jednak coś znacznie więcej. Ponieważ jest sprawiedliwy, a Jego Słowo święte i niezmienne, sam również go nie przekracza. Inaczej byłby hipokrytą. Natomiast absolutnie pierwszą, podstawową zasadą, jaką ustanowił było, że karą za grzech jest śmierć; [Księga Rodzaju 2,17]. Chcąc wykupić życie doskonałego Adama, Bóg musiał zapłacić za nie także doskonałym życiem. Postanowił więc, że przyśle w tym celu na ziemię "Potomka", czyli swojego jednorodzonego Syna. Wybrał też naród, z którego będzie się On wywodził i za pośrednictwem Mojżesza, przekazał mu swoje Prawo. X Przykazań miało przekonywać lud o grzechu oraz uświadamiać o potrzebie wyba- |
|
"Upadek", Hugo van der Goes, 1479r. |
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
Źródło: www.livingwaters.com.
Kadr z filmu
"Czy jesteś Dobrym Człowiekiem?"
|
|
wienia. Składanie przez Żydów ofiar z doskonałych zwierząt, jako zapłaty za grzech, było tylko cieniem wydarzenia, zapowiadanego w Starym Testamencie ponad 300 razy. Mówili o tym prorocy, a Bóg uczynił dla potwierdzenia swoich zamiarów wiele cudów. Jednocześnie Żydzi byli bardzo niewdzięczni, a do tego mieli nadzwyczaj krótką pamięć. Wypełniając Boże Prawo zbyt cieleśnie, popadali w religijność i notoryczne odchodzili od wiary, co często sprowadzało na nich boży gniew. Nic też dziwnego, że oczekiwali innego mesjasza. Nie potrafili przyjąć i zrozumieć Pisma nawet wtedy, kiedy na ich oczach zaczęło się ono wypełniać i "Słowo stało się ciałem". Jezus, choć współistniał wcześniej z Bogiem, musiał stać się w pełni człowiekiem. Dlatego narodził się jako niemowlę i doświadczył na ziemi wszystkiego, tak samo pokus, co cierpienia. Zarazem, dzięki w pełni Boskiej naturze, nigdy nie uległ grzechowi. Ostatecznie Chrystus pokonał szatana na krzyżu Golgoty, składając w ofierze swoje Ciało i przelewając swoją świętą Krew. Zamysł Boga i Jego Prawo, zostały w tamtym momencie wypełnione. Wykonało się! - powiedział Jezus, po czym oddał ducha. Czytamy dalej, że ziemia się zatrzęsła, a zasłona świątyni rozdarła się na |
|
pół. Symbolika ta oznaczała, że świątynią Ducha Świętego nie będzie odtąd Święty Przybytek (gdzie wstęp mieli tylko arcykapłani), ale ciało każdego człowieka, który narodził się na nowo i przyjął do swojego serca Ofiarę Nowego Przymierza, jaka dokonała się za sprawą CIAŁA i KRWI Jezusa Chrystusa.
"Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony" [Ewangelia Jana 3,16-18].
"Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej. I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę" [List do Rzymian 3,23-26].
Najdalej od poznania prawdy o Synu Bożym byli ci, będący pozornie najbliżej Boga - uczeni w Piśmie, kapłani, Faryzeusze, którzy wydali Mesjasza na śmierć. Rolę ich osądu zostawmy
|
|
 |
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
jednak Bogu. Sam Jezus mówił - Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią. Zamiast tego mamy przyjąć, że przez największy po ludzku absurd - śmierci Jezusa, dokonało się największe dzieło. Nie rozumiał tego również szatan, dla którego poświęcenie za kogoś życia, jest ostatnią rzeczą, jaką mógłby zrobić. Dlatego zniewalając umysły ludzi, którzy krzyczeli na krzyż z Nim, myślał on, że odnosi największy tryumf. Poniósł tymczasem najsromotniejszą klęskę. Boży plan był tak bardzo "niemożliwy", że pomimo iż Jezus trzykrotnie zapowiadał swoją śmierć, nie mogli tego pojąć nawet apostołowie. Piotr mówił - Panie, nie przyjdzie to na Ciebie, a później zaparł się swojego Nauczyciela. Po ukrzyżowaniu Jezusa uczniowie myśleli, że to już koniec i siedzieli wystraszeni w ukryciu. Pozostaliby tam, a później rozproszyli się, gdyby nie ujrzeli Pana Zmartwychwstałego. Dopiero to dało im odpowiedź, kim jest Jezus, napełniło ich serca niewysłowioną radością, dało pewność i odwagę. Patrząc na Boga nieprzemienionym wzrokiem, oczami świata, Jego logika będzie przed nami ukryta, podobnie jak znaczenie głoszonych przez Jezusa podobieństw i przypowieści. Sama Biblia rozróżnia w greckim oryginale termin
|
|
"słowa" na: logos - odnoszącego się do rozważania umysłem, oraz rema - mówiącego o rozstrzyganiu treści sercem. Przez pryzmat "szkiełka i oka", zamiast głębi Słowa, Pismo Święte może być tylko zbiorem czarnych, rozmazujących się liter, wywołujących uczu- cie senności. Kiedy nie ma się w sobie bożej miłości, pokoju, przebaczenia, na nic zdadzą się nawet doktoraty z teologii.
I z nimi wielu pobłądziło, podobnie jak wspominani już wielokrotnie uczeni w Piśmie. W poleceniu Jezusa, że mamy być jak dzieci, nie drzemie przecież inny aspekt niż ten, żebyśmy wierzyli z taką ufnością, czasem wręcz naiwną, jak one! Przed Wielkim i Świętym Bogiem, nicością jest mądrość największych tego świata, a wszelkie zasługi i uczynki są marnością. Dlatego zbawienie jest darem, na który nie możemy w jakikolwiek sposób zasłużyć ani zapracować. Jedynie i aż, co możemy zrobić, to je przyjąć.
"Albowiem łaską zbawieni jesteście
przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
Nie
z uczynków, aby się kto nie chlubił."
[List do Efezjan 2,7-9]
|
|

Kuszenie Jezusa. Duccio di Buoninsegn,1308r. |
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
Słowo "Ewangelia", w tłumaczeniu z greckiego
oryginału Biblii "euangélion", jeszcze przed powstaniem ksiąg Nowego Testamentu, oznaczało wspaniałą wieść o narodzeniu się następcy tronu lub o wygranej wojnie. "Ewangelia" jest więc przesłaniem, niosącym w sobie wielką radość, którą każdy chce się z innymi podzielić! W żadnym razie nie może więc oznaczać niepewności, sądu, kary, bądź bagażu powinności, jakie trzeba wypełniać. W oczach Żydów, nie byłaby to wówczas żadna nowina. Wieścią taką pogardziliby również poganie, a pierwsi chrześcijanie nie oddawa-liby za nią z pewnością życia. Ale chwała Bogu, za prawdziwą Dobrą Nowinę, która odróżnia Nowe Przymierze od Starego Przymierza!
Ewangelia jest jedna! Poza nią, są tylko uzurpatorzy i zwodziciele, przypinający sobie nawet etykietę chrześcijan. Powstała w ten sposób religia cechuje się tym, że miesza dla niepoznaki trochę Prawdy, trochę fałszu, aby zwieść jeśli to możliwe także wybranych. Przed łączeniem tradycji Starego Przymierza z przesłaniem Ewangelii, ostrzegał niejednokro-tnie Jezus oraz Apostołowie.
"Nikt też nie wlewa młodego wina do starych
|
|
bukłaków, bo inaczej wino rozsadzi bukłaki, i wino i bukłaki zniszczeją. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków."
[Marka 2,22]
"Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!"
[List do Galacjan 1,8]
Ewangelia nie jest również zaledwie biografią życia Jezusa, jako postaci z danego okresu, będącej prorokiem czy nawet cudotwórcą. Ten fakt jest tak dobrze potwierdzony, że są co do tego zgodni wszyscy świeccy historycy. Dlatego tak ważna jest nie tyle wiara w to, że Jezus w ogóle istniał, ale wiara w Jego Zmartwychwstanie, czym przypieczętował Kim jest oraz Kto i w jakim celu Go posłał. Ewangelia to wieść o tym, że Jezus, Syn Boży, przyszedł na świat po to, aby jako Baranek Boży stać się najdoskonalszą ofiarą, dla odkupienia od grzechu pierworodnego wszystkich, którzy w ten fakt uwierzą. Wiara zaś uwidacznia się nowym narodzeniem w duchu, to jest wyznaniem ustami i w sercu Prawdy o Jezusie, a na dowód tego przyjęciem chrztu, przez pełne zanurzenie w wodzie.
"Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
|
|
I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów.
Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego."
[Jana 20,29-31]
Warto przyjrzeć się jak Nowe Przymierze w kontekście Starego Przymierza, przedstawia List do Hebrajczyków. Adresowany przecież na grunt najtrudniejszy z możliwych, stara się wyłożyć krok po kroku dlaczego Jezus wypełnił Prawo Mojżeszowe, a Jego ofiara jest doskonała i ostateczna.
"Wprawdzie także i pierwsze przymierze zawierało przepisy służby Bożej i posiadało ziemski przybytek. Był to namiot, w którego pierwszej części, zwanej Miejscem Świętym, znajdował się świecznik,stół i chleby pokładne.
(...) Są to tylko przepisy tyczące się ciała, nałożone do czasu naprawy, jedynie w sprawie pokarmów, napojów i różnych obmyć. Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego i osiągnął wieczne odku-
|
|
 |
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
pienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanie-czyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu" [Hebr. 9,1-2;10-14]
"Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, ani nie po to, aby się wielekroć sam miał ofiarować, jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą, gdyż w takim przypadku musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków, aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie."
[Hebr. 9,24-26]
"A na ich grzechy oraz ich nieprawości więcej już nie wspomnę. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy. Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa."
[Hebr. 10,17-19]
|
|
Spójrz oczami duchowymi na Jezusa,
w Jego twarz, w święte i umęczone na krzyżu CIAŁO, w Jego rany
oraz niewinnie przelaną KREW i przyjmij prawdziwie tą ofiarę do swojego serca. Tak, jak gdyby Jezus patrząc Ci w oczy powiedział "zrobiłem to dla Ciebie".
A wszystko to na odpuszczenie mnówstwa grzechów, których nie jesteś w stanie samodzielnie udźwignąć oraz ich w jakikolwiek sposób naprawić. Za sprawą ogromu łaski, której od Boga dostąpiliśmy. Nawrócenia i odstąpienia od starego życia potrzebuje każdy jeden człowiek, niezależnie od swojego pochodzenia lub tradycji. Abyśmy nie tylko mogli mieć pewność
upragnionej, wiecznej społeczności z Bogiem, ale już tutaj wyznając przed ludźmi Jezusa swoim Panem, odwrócili się
od sideł świata.
"Jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe."
[2 List do Koryntian 5,17].
Abyśmy mogli żyć dalej na sposób Boży, w Jego sprawiedliwości, nie martwiąc się o przyszłość i co przyniesie kolejny dzień. Żeby zniknąć mógł strach, szczególnie ten przed chorobami i przed śmiercią ciała, w świado-
|
|
mości, że upływający czas przybliża nas jedynie do spotkania z Panem. Jezus czeka z otwartymi ramionami na każdego. Nie musisz tego odkładać ani się przygotowywać. Otwórz dla Niego swoje serce, a doświadczysz cudu nowego narodzenia! Odmienisz swoje życie tu na ziemi i będziesz mieć pewność wiecznej społeczności z Bogiem w Niebie.
Niech Ci Bóg błogosławi!
|
|
|