idź POD PRĄD - strona dla szukających Boga, prawdy,wiary i nadziei.
ELEKTRYZUJĄCE WIEŚCI: życie w bliskiej relacji z Bogiem bez dewocji i religijności. O czym się nie mówi? Historia kościoła i utajniane
fakty,
tradycje świąteczne z punktu widzenia Biblii, co usunięto z dekalogu, kult maryjny i świętych, dogmaty, doktryny, czyściec i nie tylko.
       
 
             
 
Być może spotkałeś się już ze stwierdzeniem ,że najważniejsze jest utrzymywanie dobrej relacji z Bogiem. To oczywiście prawda, choć automatycznie nasuwa się pytanie, co to znaczy? A przede wszystkim, jak mam taką relację nawiązać? Cóż, nie ma jednej właściwej odpowiedzi. Jednakże istotne jest, aby zacząć od poznania prawdziwej natury Boga. Można by w tym miejscu przytoczyć liczne cytaty biblijne, które zobrazowałyby nam, jaki On jest. Ale szczerze Cię zachęcam do samodzielnej lektury Nowego Testamentu, bo najcenniejsze są własne doświadczenia. Ja użyję bardziej obrazowego przykładu, który może trochę przybliżyć Ci naturę Boga.
Zapewne większość postrzega Go jako suro-
 
wego sędziego, który karze nas za każde przewinienie i dopóki się nie wyspowiadamy, zamyka przed nami drzwi. Wpoiła nam to nauka o dobrych uczynkach i ciężkich grzechach. Według niej, musimy na miłość Boga nieustannie pracować. Przyznam szczerze, że mnie osobiście nie zależałoby na relacji z takim Bogiem. Na szczęście Bóg Nowego Przymierza jest zupełnie inny. Najtrafniej jest porównać Go do bezwarunko-
wo kochającego rodzica. Para spodziewająca się dziecka, kocha je od momentu poczęcia, pomimo że ta mała istota nie zdążyła sobie na to wcale zasłużyć. Tak samo, a tak naprawdę dalece lepiej jest z Bogiem. On nie dość, że pokochał nas jeszcze przed naszym narodze-
 
niem, to cokolwiek złego byśmy za życia zrobili, nic Jego miłości do nas nie zerwie, ani nie osłabi. Najlepiej obrazuje to przypowieść o synu marnotrawnym. Jako kochający Ojciec, Bóg nie chce nam narzucać jak mamy postępować, w końcu to nasze życie. Ale wiedząc co będzie dla nas dobre, daje nam pewne wskazówki. Jednak czy z nich skorzystamy, zależy już tylko od nas. Niemniej musimy pamiętać, że nawet jeśli je zignorujemy, to On i tak nie przestanie nas kochać. W końcu ludzki rodzic też nie opuści swojego dziecka, kiedy pomimo ostrzeżeń ono oparzy się o gorący garnek, którego miało przecież nie dotykać, ukradnie coś, zacznie zażywać narkotyki, itp.
 
       
 
Jeśli chcesz nawiązać relację z Bogiem, niezbędna jest Twoja zmiana  myślenia na Jego temat. On Cię kocha, dlatego m.in. Cię nie kontroluje. Niestety wolność ma swoje konsekwencje. Stąd biorą się ludzie, którzy popełniają przestępstwa, kradną  i mordują. Najczęstszy zarzut wobec Boga brzmi: jak On mógł do tego dopuścić? Dał nam wolną wolę. Jeśli miałby powstrzymywać wszystkie złe rzeczy, to musiałby mieć nieustanny wpływ na życie każdego z nas. Czyli uczyniłby z nas marionetki, a tego zarówno my, jak i On byśmy nie chcieli. Cokolwiek złego przydarzyło Ci się w życiu, nie było to dziełem Boga, ale skutkiem działania szatana. Tak, on istnieje. Jeśli wierzysz w Boga, musisz też uwierzyć w diabła. To on skłania ludzi do robienia złych rzeczy. Można by powiedzieć: jak Bóg mógł na to pozwolić? Zostawił nas samych na jego pastwę? To nieprawda! Dwa tysiące lat temu przysłał Jezusa, który swoją świętą krwią pokonał szatana raz na zawsze. On już jest pokonany! My musimy tylko mu o tym przypominać i w imieniu Jezusa niweczyć jego nikczemne plany. Rozumiem, że może się to wydawać czystą abstrakcją, jednak przekonasz się, studiując Nowy Testament, że to prawda.
 
Z czasem też zaczniesz zauważać tego efekty w swoim życiu. Twój sceptycyzm jest na chwilę obecną uzasadniony. Przekonaj się więc na bazie własnego doświadczenia. Próbując nic nie tracisz, a jak okaże się to prawdą, to zyskasz bardzo wiele.

Reasumując: Bóg jest dobry. Nigdy nie zamierzał i nigdy Cię nie skrzywdzi. Kocha Cię. Nawet wtedy, gdy Ty go nienawidzisz. Wydaje Ci się to niemożliwe? W końcu mówimy o Bogu, a On jest zdolny do niemożliwych rzeczy. Bóg nie oczekuje od Ciebie nawet przeprosin. Nie chce żebyś w pokorze wymieniał mu wszystkie swoje grzechy i pokutował. On już je wszystkie zna, a Jezus już za nie wszystkie zapłacił. Gdybyś miał zapracować sobie na zbawienie, to po co Jezus miałby przychodzić na świat? Mijałoby się to z celem!

Zatem, jak nawiązać relację z Bogiem? Zwyczajnie! Np. poprzez rozmowę. Powiedz mu co Ci leży na sercu. Jak chcesz krzyczeć, to krzycz. Bądź szczery, niczego nie udawaj. Bóg obiecał nam, że odpowie na wszystkie prośby i wezwania.
 

Nie zawsze w tym momencie, kiedy my tego chcemy, ale w takim, w którym najbardziej z tego skorzystamy. Obiecał to w Biblii. A jak On coś obiecuje, to zawsze dotrzymuje słowa! Jeśli chcesz się przekonać, zachęcam Cię do przeczytania historii ludzi, którzy doświadczyli tego w swoim życiu. (punkt "Świadectwa"). Poczytaj Nowy Testament, przekonaj się jakie obietnice złożył Bóg i co Ci przysługuje, jako Jego dziecku. Nie musisz czynić nie wiadomo jakich rzeczy, by nawiązać relacje z Bogiem. Czasami wystarczy, że o Nim pomyślisz, albo po prostu masz takie pragnienie w sercu. Jeżeli Ci na tym zależy, On o tym wie i z pewnością Cię poprowadzi. Może czytając Biblię jakiś werset będzie dla Ciebie odpowiedzią lub wskazówką? Może będzie nią historia osoby żyjącej z Bogiem? A może Pan postawi na Twojej drodze człowieka, który poprowadzi Cię duchowo? Nie wiem, jaka będzie Twoja droga, ale na pewno Bóg sprawi, że będzie ona niesamowitą przygodą.


Polecamy gorąco lekturę opowiadania "Boże Narodzenie" z menu "Materiały i Linki".