logo idz pod prad   idź POD PRĄD - strona dla szukających Boga, prawdy,wiary i nadziei.
ELEKTRYZUJĄCE WIEŚCI: życie w bliskiej relacji z Bogiem bez dewocji i religijności. O czym się nie mówi? Historia kościoła i utajniane
fakty,
tradycje świąteczne z punktu widzenia Biblii, co usunięto z dekalogu, kult maryjny i świętych, dogmaty, doktryny, czyściec i nie tylko.
       
 
     
  WŁASNE MATERIAŁY WIDEO:
 
 
        
   
           
   
           
   
           
  Co Bóg zmienił w moim życiu i co zaplanował dla Ciebie?  
           
  Chodzenie do kościoła, a żywa relacja z Jezusem  
           
   
           
   
           
   
           
   
           
   
           
   
           
   
           
   
       
  POLECANE MATERIAŁY WIDEO:
  

   
           
   
Słowo wstępu.

Strona "Pod Prąd" jest w całości inicjatywą typu "non-profit". Jedynym celem dla jakiego powstała jest to, by służyć innym. Nie propaguje się tu żadnej organizacji, ani nie agituje do jakiejkolwiek grupy wyznaniowej. Poruszone w wortalu zagadnienia mogą pomóc osobom, których zaufanie do znanej im od dziecka instytucji kościoła zostało nadszarpnięte, a sumienie podpowiada im, by szukać odpowiedzi na powstałe wątpliwości i budować osobistą relację z Bogiem. Wsparcie odnajdą tu także osoby żyjące w strachu, poczuciu winy, cierpiące z powodu różnych chorób, depresji lub nałogów, tracąc jednocześnie nadzieję na pokonanie swoich problemów. Jak w praktyce tego dokonać, mówią zamieszczone tu wypowiedzi i świadectwa. Tych wiele relacji potwierdza, że swoje życie można całkowicie odmienić, a mało tego zrobić to szybko, bez udziału psychologów, lekarzy, czy długich terapii. Wystarczy porzucić wiarę we własne możliwości, a wypełnianie martwych, religijnych obowiązków zastąpić odrodzoną wiarą w Boga. Nie bój się, nie masz nic do stracenia. Zaufaj, że i Ty możesz takiej przemiany doświadczyć!

Słowo "Ewangelia", w tłumaczeniu z greckiego "euangélion", jeszcze przed powstaniem ksiąg Nowego Testamentu, oznaczało wspaniałą wieść o narodzeniu się następcy tronu lub o wygranej wojnie. Poniekąd rzeczy te wydarzyły się wraz z nadejściem Jezusa! W słowie "Ewangelia" kryje się więc wielka radość z tego, co niesie! Nie może więc oznaczać ona bagażu powinności, jakie mielibyśmy wypełniać. Wówczas byłaby to raczej smutna nowina, której nikt by nie wyczekiwał. Za taką wieść, nie oddawaliby też z pewnością życia, pierwsi chrześcijanie. Ale chwała Bogu, za Dobrą Nowinę, która odróżnia Nowe Przymierze od Starego Przymierza! Choć nie wszyscy mówią na to "Amen" i uparcie, wzorem Faryzeuszy, wkładają na barki ludzi ciężary, których sami nie potrafią unieść.

Urodziliśmy się w takiej, a nie innej kulturze i w większości, nie zadając pytań, przekazujemy różne zwyczaje z pokolenia na pokolenie. Sprawa tyczy się głównie obrzędów religijnych, z którymi choćby nawet ktoś się nie zgadzał, czyni je dalej dla "świętego spokoju". Ulegając kierunkowi ogółu uczestniczymy w różnych kościelnych uroczystościach, wyprawiamy święta, nie wnikając jednocześnie w pochodzenie tych tradycji. Postawa uległości wobec otaczającej nas rzeczywistości najczęściej zwycięża. Czemu się jednak dziwić, skoro od urodzenia podążamy przez życie w masie podobnych postaw, "co inni powiedzą"...
Kościół Katolicki wprowadził dogmat o istnieniu czyśćca dopiero 550 lat temu. W Biblii natomiast, nie tyle, że nie można znaleźć nigdzie samej nazwy "czyściec", ale co ważniejsze, na próżno szukać jakiejkolwiek przesłanki o istnieniu takiego, znajdują-cącego się "między piekłem a niebem" miejsca. Hierarchowie Kościoła, ustalając w swoich gremiach dogmaty, chcieli zapewne tylko jeszcze lepiej wyrazić Bożą wolę, niż zrobił to sam Stwórca. I robili to rzekomo po to, by nauki zawarte w Piśmie Świętym, mogli zrozumieć zwykli, niewykształceni wierni. Przez 1700 lat dookreślali więc i doprecyzowywali to, co zostało powiedziane przez Boga ustami Proroków, Jezusa i Apostołów.
"Nigdy dotąd nie spotkałam człowieka z innego kościoła. Od razu uprzedziłam Sławka, że życzę sobie, by nie próbował mnie przekabacać, bo ja jestem Katolikiem z dziada pradziada, więc i tak mu się to nie uda. Powiedziałam mu jeszcze, że szanuję jego religię, ale proszę aby on uszanował moją. Kiedy tak już wszystko wyjaśniłam i poczułam się bezpieczna, zapytałam go o różnice. On odpowiedział mi na to tak: Człowiek żyje i bardzo dba o swoje ciało, tzn. myje je, odżywia; jakiś dobry film, jakaś dobra książka, itp... a przecież to ciało starzeje się i umiera, natomiast w ogóle nie dba o duszę, która potrzebuje pokarmu (...) Na drugi dzień poszłam do Marioli i spytałam - powiedz mi, kto wy jesteście? Mówicie, że chrześcijanami; To dlaczego ja się tak w środku denerwuję kiedy mówicie o Jezusie? Przecież ja też jestem chrześcijanką... No przecież katolik, to też chrześcijanin, prawda? Odpowiedziała mi na to: My na swej drodze znaleźliśmy Jezusa."
 
 
Strona zaktualizowana w dniu 18 maja 2012r.
 
  OD CZEGO ZACZĄĆ?
 
 
   
       
   
       
   
       

  WYBRANE TEMATY:
 
 
   
       
   
       
       
       
  Zostaw swój komentarz w Księdze Gości i sprawdź historię aktualizacji strony.  
       
       
       
 
 
idź płyń Pod Prąd Jezus Chrystus przykazania zbawienie katechizm Kościół Katolicki rapp ruch akademicki katolicyzm Ewangelia Luter luther Jan Hus Tetzel protestantyzm chrześcijaństwo X Przykazań Zakon Dekalog Ekumenia czyściec Ewangelicyzm Ewangelikalizm medjugorie kult maryjny kościół protestancki protestanci ewangelicy jak rzucić palenie uzdrowienie "jak rzucić picie" rzucić nałogi uzależnienia usunięte II przykazanie istnienie czyśćca kazania homilie ksiądz Piotr Pawlukiewicz msze akademickie msza młodzieżowa Jan Paweł II radio maryja O.Rydzyk świadkowie Jehowy Russella Lednica parafia kościół pw. odnowa w Duchu Świętym apostazja świadectwo chrzest dorosłych świadomy pełne zanurzenie chrzciny niemowląt sobory Dogmaty synody dogmat maryjny celibat darwinizm ewolucjonizm ewolucja teoria ewolucji vce stworzenie świata Kreacjonizm 90% Katolików.