POLECANE MATERIAŁY WIDEO: |
|
|
Słowo wstępu.
Strona "Pod Prąd" jest w całości inicjatywą typu "non-profit". Jedynym celem dla jakiego powstała jest to, by służyć innym. Nie propaguje się tu żadnej organizacji, ani nie agituje do jakiejkolwiek grupy wyznaniowej. Poruszone w wortalu zagadnienia mogą pomóc osobom, których zaufanie do znanej im od dziecka instytucji kościoła zostało nadszarpnięte, a sumienie podpowiada im, by szukać odpowiedzi na powstałe wątpliwości i budować osobistą relację z Bogiem. Wsparcie odnajdą tu także osoby żyjące w strachu, poczuciu winy, cierpiące z powodu różnych chorób, depresji lub nałogów, tracąc jednocześnie nadzieję na pokonanie swoich problemów. Jak w praktyce tego dokonać, mówią zamieszczone tu wypowiedzi i świadectwa. Tych wiele relacji potwierdza, że swoje życie można całkowicie odmienić, a mało tego zrobić to szybko, bez udziału psychologów, lekarzy, czy długich terapii. Wystarczy porzucić wiarę we własne możliwości, a wypełnianie martwych, religijnych obowiązków zastąpić odrodzoną wiarą w Boga. Nie bój się, nie masz nic do stracenia. Zaufaj, że i Ty możesz takiej przemiany doświadczyć! |

|
Słowo "Ewangelia", w tłumaczeniu z greckiego "euangélion", jeszcze przed powstaniem ksiąg Nowego Testamentu, oznaczało wspaniałą wieść o narodzeniu się następcy tronu lub o wygranej wojnie. Poniekąd rzeczy te wydarzyły się wraz z nadejściem Jezusa! W słowie "Ewangelia" kryje się więc wielka radość z tego, co niesie! Nie może więc oznaczać ona bagażu powinności, jakie mielibyśmy wypełniać. Wówczas byłaby to raczej smutna nowina, której nikt by nie wyczekiwał. Za taką wieść, nie oddawaliby też z pewnością życia, pierwsi chrześcijanie. Ale chwała Bogu, za Dobrą Nowinę, która odróżnia Nowe Przymierze od Starego Przymierza! Choć nie wszyscy mówią na to "Amen" i uparcie, wzorem Faryzeuszy, wkładają na barki ludzi ciężary, których sami nie potrafią unieść. |
|

|
Urodziliśmy się w takiej, a nie innej kulturze i w większości, nie zadając pytań, przekazujemy różne zwyczaje z pokolenia na pokolenie. Sprawa tyczy się głównie obrzędów religijnych, z którymi choćby nawet ktoś się nie zgadzał, czyni je dalej dla "świętego spokoju". Ulegając kierunkowi ogółu uczestniczymy w różnych kościelnych uroczystościach, wyprawiamy święta, nie wnikając jednocześnie w pochodzenie tych tradycji. Postawa uległości wobec otaczającej nas rzeczywistości najczęściej zwycięża. Czemu się jednak dziwić, skoro od urodzenia podążamy przez życie w masie podobnych postaw,
"co inni powiedzą"... |
|
 |
Kościół Katolicki wprowadził dogmat o istnieniu czyśćca dopiero
550 lat temu. W Biblii natomiast, nie tyle, że nie można znaleźć nigdzie samej nazwy "czyściec", ale co ważniejsze, na próżno szukać jakiejkolwiek przesłanki o istnieniu takiego, znajdują-cącego się "między piekłem a niebem" miejsca. Hierarchowie Kościoła, ustalając w swoich gremiach dogmaty, chcieli zapewne tylko jeszcze lepiej wyrazić Bożą wolę, niż zrobił to sam Stwórca. I robili to rzekomo po to, by nauki zawarte w Piśmie Świętym, mogli zrozumieć zwykli, niewykształceni wierni. Przez 1700 lat dookreślali więc i doprecyzowywali to, co zostało powiedziane przez Boga ustami Proroków, Jezusa i Apostołów. |
|
 |
"Nigdy dotąd nie spotkałam człowieka z innego kościoła. Od razu uprzedziłam Sławka, że życzę sobie, by nie próbował mnie przekabacać, bo ja jestem Katolikiem z dziada pradziada, więc i tak mu się to nie uda. Powiedziałam mu jeszcze, że szanuję jego religię, ale proszę aby on uszanował moją. Kiedy tak już wszystko wyjaśniłam i poczułam się bezpieczna, zapytałam go o różnice. On odpowiedział mi na to tak: Człowiek żyje i bardzo dba o swoje ciało, tzn. myje je, odżywia; jakiś dobry film, jakaś dobra książka, itp... a przecież to ciało starzeje się i umiera, natomiast w ogóle nie dba o duszę, która potrzebuje pokarmu (...) Na drugi dzień poszłam do Marioli i spytałam - powiedz mi, kto wy jesteście? Mówicie, że chrześcijanami; To dlaczego ja się tak w środku denerwuję kiedy mówicie o Jezusie? Przecież ja też jestem chrześcijanką... No przecież katolik,
to też chrześcijanin, prawda? Odpowiedziała mi na to: My na swej drodze znaleźliśmy Jezusa."
|
|
 |
|
 |
|
|
Strona zaktualizowana w dniu 18 maja 2012r. |
| |
OD CZEGO ZACZĄĆ? |
|
 |